• Wpisów: 157
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:54
  • Licznik odwiedzin: 5 812 / 2263 dni
 
satou
 
Szykuje mi się kolejny pogrzeb. Ech, co to życie jest warte? Nienawidzę pogrzebów.

Między mną, a B. jest naprawdę dobrze. Dogadujemy się i mimo nielicznych kłótni dobrze nam się układa. Świętowanie dwóch zdanych egzaminów na prawo jazdy zakończone sukcesem. Można by rzec, że wręcz nas poniosło. A przynajmniej mnie. I nienawidzę nie pamiętać połowy nocy, ech. Narozrabiałam, ale niestety "poniósł mnie melanż". Poza tym niewiele się dzieje. A przynajmniej nic z tego nie jest warte napomknięcia. W sumie to moje życie nieustannie toczy się wokół szkoły, pracy i Bartka. Na razie mi to nie przeszkadza.

Powinnam się pouczyć na jutrzejszy sprawdzian z matematyki, ale naprawdę nie mam zapału. Dzisiejszy dzień mnie zmęczył, mimo że nie byłam jakoś bardzo aktywna. Podziwiam niektórych ludzi i chciałabym być tak silna jak oni. Niestety jestem słaba i czekam, aż nie wytrzymam i wszystko runie. Zbyt wiele złego dzieje się wokół mnie i nie do końca sobie z tym radzę. Mam wrażenie, że odsuwam to wszystko jak najdalej, chowam jak najgłębiej. Chciałabym się od tego odciąć, ale w tej chwili nie mam do tego warunków. Zostaje mi tylko czekać i wierzyć, że coś zmieni się na lepsze. Albo dać sobie z tym wszystkim spokój... Aczkolwiek mam zbyt wiele do stracenia. Jednak odnajduję siłę w tym, że mam cudownego, kochającego mnie chłopaka. I dopóki mogę na niego liczyć dopóty nie poddam się.

Jesień.

tumblr_loc2uzX3U61qa6d4ro1_500_large.jpg

Nie możesz dodać komentarza.