• Wpisów: 157
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:54
  • Licznik odwiedzin: 5 812 / 2263 dni
 
satou
 
Pierwszy raz od bardzo długiego czasu czuję, że jest naprawdę dobrze między mną, a B. Wiadomo, zdarzają się niesnaski, ale wszystko dość szybko przycicha i obydwoje staramy się załagodzić spory. Widujemy się często, niekiedy nawet codziennie. Czasem wraca temat rozstania. Mnie automatycznie stają łzy w oczach, ale On łagodzi ból pocałunkami i szepcze przeprosiny. Wtedy wszystko wraca do normy. Zapewnia, że to się więcej nie zdarzy. Nie mam powodów, by mu nie ufać. Wręcz przeciwnie, każdym swoim gestem i słowem pokazuje, że naprawdę mu na mnie zależy. Częściowo odzyskał moje zaufanie, ale wciąż zdarzają się momenty, w których się niepokoję. Powiedziałby pewnie, że bez powodu. Zauważyłam, że i ja zaczynam się w to znów angażować. Ponownie wszystko zostaje na stopie "nieoficjalnej", ale co najdziwniejsze nie przeszkadza mi to tak bardzo, jak wcześniej. Nie czuję się ukrywana, przeciwnie - gdy spędzamy razem czas i ktoś zadzwoni On mówi, że siedzi teraz ze mną. Wyznał mi, że nie wie, co jest nie tak, ale gdy to wszystko staje się "oficjalne" i zyskuje miano "związku" On przestaje się starać, wszystko traci swój urok, a On sam czuje się uwiązany. Nie mam pojęcia z czym to się wiąże i może to zwykła wymówka, ale już dawno zauważyłam tą prawidłowość. Jest to dziwne. Nie wiem, czy tak będzie już zawsze i jak długo, mnie to nie będzie przeszkadzało. Mimo wszystko wyznał mi miłość, co dla mnie jest dużo ważniejsze niż ogłaszanie światu, że jesteśmy razem. W sumie ta miłość ma być dla nas. "Nie chcę związku na pokaz. Chcę związku dla nas". Na razie to nie zaprząta mojej głowy. Tęsknie za Nim choć widzieliśmy się w przedwczoraj. Wczoraj chciał mi zrobić niespodziankę i czekał na mnie pod blokiem, ale niestety zapomniał, że jestem w pracy. Same chęci były mega słodkie <3 Dostał się na studia do Łodzi. Boję się tego, bardzo. Ech. Zobaczymy co czas przyniesie. Wakacje mijają dość leniwie, nie licząc oczywiście weekendów. Aczkolwiek i tak mam o wiele mniej pracy niż mogłabym wcześniej podejrzewać. Pogoda ostatnio się popsuła, ale miejmy nadzieję, że na krótki czas. Tak, to by było na tyle ; )

Nie możesz dodać komentarza.